Wiesiele

Obrzędy weselne na Mazurach trwały wiele dni. Przenosiły się z domu panny młodej pod karczmę, stamtąd do kościoła, potem znowu pod karczmę i wreszcie do domu weselnego,

na koniec do domu Pana Młodego. Obrzędom towarzyszyły tajemne rytuały, specjalne przemowy, tańce i pieśni. Kiedy goście i młodzi docierali wreszcie do domu weselnego, Panna Młoda sadzana była za stołami wśród dziewic i strzeżona niczym w twierdzy. Stamtąd, przy wtórze krzyków, wyciągana była przez młodych mężczyzn i stawiana na środku izby, gdzie z każdym zatańczyć musiała taniec Butny. Trzeciego dnia panna młoda wraz z całym korowodem weselników zawożona była ze swoim dobytkiem do domu małżonka, gdzie huczna zabawa trwała dalej. Obok panny młodej, to nie pan młody, a Placmistrz był najważniejszy. Miał mocną głowę, bo do każdego musiał przepić, z każdym pogadać i wiele rytuałów weselnych odprawić. Kiedy po tygodniu, a nawet dłużej, zabawa dobiegała końca, znużeni weselnicy udawali się do swoich domów, a we wsi zapadała cisza podobna do tej w pierwszy ranek nowego roku.

Jacek „Wiejski” Górski


Tekst pochodzi z kolekcjonerskiego, płytowo-broszurowego albumu Projekt Arboretum pt. „Mazurÿ, Warnijoki, Jadźwięgi, Prūsai”, gdzie towarzyszył utworowi „Pisała dziewcyna do Jasiecka listek”